MSN otwarte. Bufetowa na zmywak. Zdjęcia telefoniczne

Wystawa dobra. Ile potrwa? Nie wiadomo. W czym problem? MSN w Emilii miał funkcjonować tymczsowo, przez najbliższe 4 lata. Miasto obiekt dało, przedtem jednak go sprzedało. Sprzedało wraz z gruntem, właściwie sprzedało grunt pod Emilią, robiąc w przeddzień nieczysty ruch: bez uprzedzenia nabywcy, cichaczem wpisało budynek w rejestr zabytków, który zmniejszył wartość działki o ok. 60 milionów. Klient nabity w butelkę próbuje odzyskać straconą kasę, zrozumiałe. Ofiarą są artyści, ofiarą jest polska sztuka współczesna, po raz kolejny.

U boku bufetowej kręci się pewnie jakiś amator hazardu, raz coś ugra innym razem kończy się aferą, tak, jak teraz. Bufetowa udaje, że niewidzi /przecież głupia nie jest/. Inaczej nie potrafię wytłumaczyć kolejnych nieszczęść, które od kilku lat towarzyszą siedzibie MSN.





Na piątkowe otwarcie do Muzeum Sztuki Nowoczesnej przyszły tłumy zainteresownych SZTUKĄ WSPÓŁCZENĄ, a nie malarstwem Jana Matejki. Jesteśmy w dwudziestym pierwszym wieku. Ekipa o tym wie/?/, pewnie nie. Najwyższa pora personel z bufetu przenieść na zmywak, hazardzistę w miejsce babci. Następna ekipa już z konkursu, nie z polityki.







Trwa ładowanie komentarzy...